Prawdziwa historia z Małej Moskwy

Od premiery Małej Moskwy w reżyserii Waldemara Krzystka minęło już dobre kilka lat. Pamiętam, że z niecierpliwością czekałem na film i z zapartym tchem  oglądałem historię tej tragicznej miłości. O filmie  przypomniałem sobie czytając ciekawą recenzję, dostępną TUTAJ .

 

Film  Krzystka był prawdziwym kinowym sukcesem, kręcony był we Wrocławiu i właśnie w Legnicy tzw. Małej Moskwie. W mieście gdzie stacjonowały wojska radzieckie (dokładnie Północna Grupa Wojsk Armii Radzieckiej) i sporą część miasta stanowili Rosjanie i inni sowieccy obywatele.

Mieszkałem w Legnicy podczas studiów i pamiętam różne opowieści Legniczan z okresu stacjonowania Armii Czerwonej. Wiele osób przyjaźniło się z Rosjanami, robiło z nimi różne interesy, spotykało się towarzysko.

Fabuła filmu oparta jest na prawdziwej historii, choć reżyser ją trochę ukoloryzował i cała fabuła nabrała iście romansowego charakteru. Obraz Krzyska ma jednak różne recenzje, a komentarze m.in. na Filmweb.pl są naprawdę skrajne, od kina przez wielkie K do totalnego gniotu. Myślę jednak, że wiele osób, które negatywnie piszą o filmie, nie  do końca odczuły atmosferę miasta z okresu „radzieckiej okupacji”.

A jaka jest prawdziwa historia Wiery i kim naprawdę była?

21.09.2007 LEGNICA , CMENTARZ KOMUNALNY . GROB LIDII NOVINKOVOJ , BOHATERKI FILMU MALA MOSKWA FOT. NATALIA DOBRYSZYCKA / AGENCJA GAZETA

Pierwowzorem filmowej bohaterki była Lidia Novikowa – żona radzieckiego żołnierza, który wraz z żoną i dziećmi (mieli 2 synów) osiedlili się w Legnicy.

Lidia urodziła się we wsi Kustowicze, nieopodal granicy z Polską. Jej syn Siergiej Navikow obecnie mieszka w Mińsku, gdy jego mama zmarła miał 8 lat, a jego starszy brat 12. W Brześciu natomiast mieszka Stiepan Siergiejewicz, brat Lidii, który pod koniec lat ’70 stacjonował w Legnicy i to on postawił siostrze pomnik z białego marmuru, otoczony żeliwnym ogrodzeniem. Niestety ogrodzenie w latach ’90 zostało skradzione, a zdjęcie zmarłej rozbite. Na szczęście grobem zaopiekowało się legnickie stowarzyszenie Tarninów. Dziś pomnik jest odrestaurowany. Mieszkańcy Legnicy pamiętają o Lidii, składają kwiaty i zapalają znicze. Po premierze filmu w 2008 r. do miasta na zaproszenie prezydenta Legnicy przyjechali krewni Lidi Novikowej. Wspomniany już syn z żoną Tamarą, synem Aleksandrem  i synową Larisą oraz jej siostra Wiera Siergiejewna Szeremenko.

Odrestaurowany nagrobek
Odrestaurowany nagrobek

Rodzina jest pod wielkim wrażeniem, że legniczanie tak bardzo zaopiekowali się ich krewną i o niej pamiętają. Przez chwilę zastanawiali się nad ekshumacją szczątków  z Legnicy w rodzinne strony, jednak po namyśle postanowili tego nie robić. Lidia Novikowa na stałe wpisała się w historię Małej Moskwy.

Śmierć naszej bohaterki jest nie do końca wyjaśniona i owiana tajemnicą. Z relacji milicjantki Jadwigi Mamoń, która pełniła służbę 8 października 1965 r., dowiadujemy się, że Lidię Novikową znaleziono w Lasku Złotoryjskim.

07.06.2010 LEGNICA RODZINA LIDII NOWIKOWEJ - BOHATERKI FILMU " MALA MOSKWA " W REZ. WALDEMARA KRZYSTKA ODWIEDZILA PO LATACH LEGNICE I GROB LIDII . N/Z WIERA NOWIKOWA - SIOSTRA LIDII . FOT. LUKASZ GIZA / AGENCJA GAZETA
Wiera Siergiejewna Szeremenko – siostra Lidii Novikowej

Popełniła samobójstwo – powiesiła się na apaszce. Chwilę przed tym, pakowała się wraz z mężem. Mieli wrócić do Związku Radzieckiego, gdy romans wyszedł na jaw. Powiedziała mężowi, że wychodzi po papierosy. Już nigdy nie wróciła. Na pogrzebie był obecny tylko mąż.

Istnieją pewne przypuszczenia, że w śmierć Novikovej może być zamieszane SB. Ówczesny romans był niewygodny dla władz radzieckich, przecież obywatele ZSRR są przykładnymi małżonkami i nie mają romansów. Ponadto, Lidia osierociła 2 synów, których zapewne mocno kochała i nie była im obojętna. W samobójczą śmieć siostry nie wierzy pani Wiera, która uważa, że Lidia za bardzo kochała życie,  aby je sobie odbierać.

Nieznane są również losy polskiego sierżanta, w którym zakochała się kobieta. Pogłoska głosi, że po śmierci swojej kochanki wyjechał do Wrocławia i zginął w wypadku samochodowym. Inna wersja mówi, że co roku, w dniu jej śmierci składa na jej grobie kwiaty. Jak jest naprawdę, tego się nie dowiemy. Pewne jest jadnak, że sprawa romansu wyszła na światło dzienne dzięki żonie polskiego żołnierza, która o polsko – sowieckim romansie powiadomiła władze.

Tragiczna historia miłości  wydarzyła się naprawdę. Dla jednych jest tylko kolejną historią małżeńskiej zdrady, dla innych usprawiedliwionym romansem. A czy Wy słyszeliście o tej historii? Co o niej sądzicie? Jestem ciekaw Waszych komentarzy 🙂

 

6 thoughts on “Prawdziwa historia z Małej Moskwy”

  1. Film był wzruszajacy .Oceniam go na 8.5/10 ZAŁ mniej kobiety.Nie wiem czy ja zabili czy zrobiła to sama .Kochala na prawde .Pokazala ze kochać warto i ze jest to sens życia .

     
  2. Żal mi taj kobiety chciałem napisać nie żał mniej .Historia tej kobiety pokazuje jaki jest sens życia i piękno milosci .Mam nadzieje ze kiedys bede tak kochał jak ona .

     
  3. właśnie zainteresowałam się tematem. Tak jak napisałeś dla jednych historia tej miłości będzie kolejną małżeńską zdradą, a dla innych usprawiedliwionym romansem. Piękna miłość w mniej pięknych czasach…

     
  4. Teraz dla mnie to nie do uwierzenia tak piękna i dramatyczna historia przetrwała tyle lat w milczeniu a przecież jako kierowca autobusu często woziłem ludzi z Legnicy do Wrocławia i nigdy nie usłyszałem ani słowa na ten temat dlaczego nikt nie chce wyjaśnić losów sierżanta przecież to niemożliwe aby ślad po nim całkowicie zaginął musi gdzieś w aktach figurować,czemu nikt nie podaje jego nazwiska?

     
    1. Sierżant nazywał się Edward Jońca. Służył w WSW. Po śmierci Lidii został przeniesiony do Wrocławia. Jego żona z dzieckiem pozostała w Legnicy. Odszedł z wojska w 1970 roku jako ogniomistrz (sierżant w artylerii). Podobno powtórnie się ożenił i wyjechał z Wrocławia.

       

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *